60 i ani drgnie. 2012-01-29 21:52:38

Tak dawno nie pisałam, że nie wiem czy jeszcze potrafię trafnie przelać myśli na klawiarurę. Właściwie to... właściwie to nie wiem co. Kolejna sesja, egzaminy, stresy, związek udany, trwały. Chyba pierwszy raz w życiu niczego mi nie brakuje. Czuję, że odzyskałam siebie, mam czerwoną herbatę i głowę pełną pomysłów na siebie. Jedyne co się nie zmieniło to to, że wciąż brak mi mobilizacji a słomiany zapał pali wszystko.

Mam biegać. Mam zapisać się na aerobik. Mam rzucić palenie. Mam zacząć wychodzić więcej do ludzi. Mam... mam... mam... zamiar. 

I'm free, free now...

btw. rzucanie palenia chyba nie idzie w parze z odchudzaniem. W takim razie nie rzucę palenia.

skomentuj (0)

Spoglądam wstecz i widzę tyle pustych godzin... 2011-06-25 11:42:50

"Wiem, że jestem silna, że dam radę, że zawsze sobie poradzę i że nie warto liczyć na ludzi." Przez lata powtarzałam to jak mantrę, aż stało się moją dewizą. Opłacało się, ale chciałam być inna, zmienić moje poczucie niezależności w wolę przynależności, siłę w ideę i nieufność w wiarę. Poniekąd się udało, ale poza osiągnięciem jakiegoś tam celu nie czuję się lepiej. Prawda jest taka, że samotność wpisana jest w moje przeznaczenie. I choć są chwilę, gdy czuję, że tak nie jest, to szybko znikają i przychodzą kolejne minuty, godziny, dni, w których mam tylko siebie. Nie kryję, że przyzwyczaiłam się do tej pustki i chyba nie potrafiłabym bez niej żyć. Ciągle jednak uciekam i myślami gonię świat, który chyba nigdy nie będzie należał do mnie.

skomentuj (2)

Na dobre, na niedobre i na litość boską! 2011-04-13 19:37:44

Pada deszcz a miało być słońce. Wiosenne przesilenie leczę multiwitaminą i papierosami. Wiem, że On nie będzie zadowolony. Lubię smutne piosenki, bo ta wiosna to nie wiosna i mam prawo lubić smutne piosenki nawet w kwietniu, ot tak. Nawet nie mam koloru na paznokciach.

Nie jem słodyczy... od weekendu. Do weekendu. 
I chyba pora wziąć się za moją matematykę, bo wkońcu Spokojna Egzystencja Stanie się Jebaną Apokalipsą. 
Dość przygnębiający początek wiosny.

skomentuj (0)

Co u mnie... 2011-04-04 21:46:47

Niezmiennie denerwują mnie ludzie, na zmianę lubię i nienawidzę Wrocławia. Na przemian denerwuję się i neguję moją letnią sesję i egzaminy. Niecierpliwię się na wakacje i oddalam od siebie 16 list zadań z matematyki. Życie kręci się wokół wykluczających się uczuć. Czuję sie samotna i silna, silna i bezradna, bezradna i mogąca chwycić życie za kark. 
Wiem, że dużo powinnam, ale doba wydaje się być za krótka, żeby ogarnąc chociaż ćwierć. Czekam na piątek z niezliczonej ilości powodów. 

Arrhythmia.

 

skomentuj (0)

"To cała ja... 2011-02-04 00:25:58

Uwielbiam muzykę, cierpię na wmówioną samotność, lubię papierosy i zapach nocy. Czasem kłamię, często tęsknię, rzadko płaczę. Akceptuję siebie, mam wysokie poczucie własnej wartości i kocham mężczyznę, z którym jestem.


To takie proste, a tyle czasu zajęło sklejenie tych kilku zdań. 

...nie miałam nic, teraz mam wszystko"

skomentuj (1)

z prawem za pan brat 2011-01-29 11:44:31

Jeszcze tylko jeden, jeden jedyny. A mnie już mdli na myśl o książce z prawa. Dwa tygodnie bitego siedzenia nad notatkami, książkami, testami, które w rezultacie i tak okazywały się nie tymi, którymi miały być. I został ostatni egzamin mojej pierwszej sesji. A mnie jak na złość najtrudniej się zmobilizować, żeby sięgnąc po tą zieloną książkę. 

Myśl o tym, że za tydzień wsiądziemy w samochód i przez osiem godzin będziemy przemierzać całą Polskę, by pobyć kilka dni sami, daleko od wszystkich pochłania większość moich szarych komórek. A tutaj przypomnienie w kalendarzu bije po oczach "Prawo- poniedziałek 12.30". 
Dobra! Wyciągam konstytucję, kodeks cywilny i do dzieła!
Ach, zapomniałabym o zdaniu miesiąca!
- A dupa rośnie...

skomentuj (0)

Żałoba po ostatnim plusie 2011-01-23 20:51:14

Tak się rozpędziłam z adidasami, już zaczęłam marzyć o wyjściu w samej bluzie z telefonem w kieszeni... i spadł śnieg. A w radiu radośnie obwieszczono, że wraca zima. Niech to szlag. Jedyne co wyszło na plus to fakt, że mama przywiozła mi słooodyczeee! Plus chwilowy, bo właśnie przypomniałam sobie, że mam dietę w dodatku przed chwilą wyczytałam, że przy 170 powinnam ważyć 55 kg, bo 60 to otyłość. Ale najgorsze w tym wcale nie jest to, że większość społeczeństwa tak uważa. Najgorsze jest to, że ja się z tym w 100 % zgadzam. I co z moją czekoladą z orzechami? Co z tofiffe? CO z orzechami w czekoladzie? Ech...

No i mój plus poszedł w daaalekie pizdu. 

Pogrążona w bólu, z łezką w oku idę rozmyślać nad ekspansją monetarną i wahaniami cyklu koniunkturalnego. 

skomentuj (1)



archiwum

2012
styczeń
2011
czerwiec
kwiecień
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec


Szablon

Zrobiła , więcej i lepiej(?) na Szablonach Eowiny.